24.10.2017 r.

Tym razem mUZAleżnia zagląda na Top Wszech Czasów Listy Przebojów Programu 3 Polskiego Radia. Pozycja 24 notowania nr 23 z 1 stycznia 2017 r., to Hey You zespołu Pink Floyd. 38. lat temu zespół tworzył i wydał niezwykłą płytę The Wall, która 23 razy okryła się platyną. Na niej znajdziecie ten właśnie utwór.

Według zamysłu Rogera Watersa, który stał się „dyktatorem” grupy, The Wall miał być protestem przeciw rockowym koncertom stadionowym, wyobcowaniu artysty rockowego oraz metaforycznemu murowi, który odizolował go od publiczności. W trakcie pisania tekstów i komponowania muzyki temat rozwinął się i muzyka powiedziała znacznie więcej.

The Wall jest operą rockową, opartą w dużej części na wątkach autobiograficznych Rogera Watersa. Historia opowiada o życiu rockowego muzyka o pseudonimie Pink (od nazwiska Pinkerton). Utwór Mother ukazuje dzieciństwo chłopca wychowywanego przez samotną, nadopiekuńczą matkę; ojciec, którego Pink nigdy nie znał, zginął na wojnie we Włoszech podobnie jak ojciec Watersa (utwór „Another Brick in the Wall, Part 1” – „Kolejna cegła w murze”). „Another Brick in the Wall, Part 2”, opowiadający o zimnej, nieludzkiej i nieprzyjaznej szkole, w której uczniowie maszerują sztywno podobne do robotów-androidów, stał się jednym z najpotężniejszych i najbardziej znanych protest songów rockowych. O zwodniczym poczuciu siły, jaką daje młodość i rock and roll opowiada „Young Lust”; o nieudanych, kalekich uczuciowo związkach małżeńskich oraz obyczajowych ekscesach – „One of My Turns”; o utracie młodzieńczych ideałów – „Goodbye Blue Sky”.

Kolejne utwory opowiadają o rosnącym, cegła za cegłą, murze odgradzającym muzyka od świata. Waters porównuje całe to życie do chodzenia po cienkim lodzie – „The Thin Ice”, gdzie każdy krok może spowodować załamanie. Pierwsza część albumu kończy się piosenką „Goodbye Cruel World” („Żegnaj, okrutny świecie”), która jest deklaracją ucieczki od pustego życia, samobójstwa.

Drugą płytę albumu otwiera ballada „Hey You”, w której bohater opowieści śpiewa do samego siebie, tego z drugiej strony muru. Jest jego powrotem do życia, a jednocześnie do koszmaru, jaki szykuje mu jego wyobraźnia – makabrycznej fantasmagorii, w której Pink, niczym bohater Kafki, poddawany jest koszmarowi procesu w „The Trial”, jaki szykuje mu jego własne szaleństwo.

Druga płyta zawiera kilka utworów zasługujących na szczególną uwagę: obok „Hey You”, jest to „Comfortably Numb”, zawierający spektakularne solo gitarowe Gilmoura, oraz „Run Like Hell”, który jest ostatnią próbą wyrwania się bohatera z matni ogarniającego go szaleństwa. W finałowej scenie Pink zostaje skazany na zburzenie muru z taką pieczołowitością budowanego i powrót do życia. Mimo wszystko The Wall kończy się optymistycznym akcentem. Co prawda świat bohatera zostaje pogrzebany odłamkami walącej się ściany, lecz jednak okazuje się, że poza nią toczy się normalne życie. Ten optymizm jest jednak połowiczny. W ostatnich sekundach Outside the Wall słychać „isn’t it where…” (czy to nie tu…), natomiast na początku albumu, w pierwszych sekundach „In the Flesh?” można usłyszeć „…we came in” (…zaczęliśmy). Obrazuje to cykliczność albumu, ukazanie niezniszczalności muru – raz zburzony będzie nadal rósł.

The Wall była olbrzymim sukcesem grupy. Album został najlepiej sprzedającą się podwójną płytą w historii muzyki rockowej. Płyta poza dwoma utworami, w których komponowaniu wziął udział Gilmour, była autorskim dziełem Watersa. Pierwszy też raz od czasów Atom Heart Mother zastosowano aranżacje orkiestrowe. Na płycie prawie nieobecne były instrumenty klawiszowe (jak się potem okazało, w czasie nagrywania płyty Richard Wright został wykluczony z grupy z powodu jego pogłębiającego się konfliktu z Watersem). Album okazał się być jednym z kamieni milowych, jeśli nie grupy, która w tym czasie już się rozpadała, to na pewno muzyki rockowej.

A teraz słuchajcie:

 

Hej ty

Hej ty, tam na zimnie,
coraz bardziej samotny i stary
Możesz mnie poczuć?
Hej, ty, stojący w przejściach
Z swędzącymi stopami i z gasnącym uśmiechem
Możesz mnie poczuć?
Hej ty, nie pomagaj im pogrzebać światła
Nie poddawaj się bez walki.

Hej ty, tam samotnie
Siedzący nago przy telefonie.
Mógłbyś mnie dotknąć?
Hej ty, z uchem przy ścianie
Czekając na kogoś by go zawołać.
Mógłbyś mnie dotknąć?
Hej ty, pomożesz mi nieść ten głaz?
Otwórz swoje serce, wracam do domu.

Ale to była tylko mrzonka.
Jak widzisz,
Mur jest zbyt wysoki
Nie ważne jak się starał,
Nie mógł się uwolnić.
A robactwo wżarło mu się w mózg

Hej ty, tam na drodze
Zawsze robisz to, co ci każą,
Możesz mi pomóc?
Hej ty, tam za ścianą,
Tłuczący butelki na korytarzu,
Możesz mi pomóc?
Hej ty, nie mów mi, że nie ma żadnej nadziei.
Wspólnie stoimy, podzieleni upadniemy.

źródło: tekstowo

12.10.2017 r.

Yes – brytyjska grupa rockowa będąca przedstawicielem progresywnego rocka, lecz najczęściej ich muzykę określa się jako rock symfoniczny. Yes wypracowała bardzo charakterystyczne, głębokie brzmienie, oparte na skomplikowanych harmoniach, złożonych rytmach oraz wirtuozerii warsztatowej. Jej członkowie wykorzystują instrumenty akustyczne, elektryczne i elektroniczne. Grupa została założona w 1968 i jest aktywna do dziś.

źródło: wikipedia.org

Utwór, który proponujemy to fragment Gates of Delirium z płyty Relayer.

Relayer – siódmy album grupy Yes wydany w roku 1974.
 Wykonawca: Yes
Data wydania: 28 listopada 1974
Wytwórnia: Atlantic Records
Nagrody: Nagroda NME: Najlepsza okładka albumu
Gatunek Muzyki: Rock progresywny, Rock symfoniczny
1. The Gates of Delirium, 21:54
2. Sound Chaser, 9:31
3. To Be Over, 9:03

W przypadku Relayera tym  magnum opus jest oczywiście inspirowane Wojną i pokojem Tołstoja monumentalne Gates of Delirium, jeden z najwspanialszych (a z całą pewnością najdłuższy) utworów w historii grupy, stanowiący kolejne yesowe arcydzieło konstrukcji. Ośmiominutowe preludium rozpoczyna się dość sielankowo, z czasem pojawia się coraz więcej dysonansów, wreszcie – po ostatnim refrenie – przechodzi w instrumentalną sekwencję bitwy,  pełną zgrzytów, wybuchów i dźwiękowej kakofonii. I nagle… wszystko cichnie, w głębi pojawia się dźwięk orchestronu, a na jego tle Jon Anderson wyśpiewuje krystalicznie czystym głosem cudowną pieśń pokoju i nadziei. Soon to być może najpiękniejszy fragment muzyki kiedykolwiek nagrany przez Yes, i nie ma się co dziwić, że pojawił się na singlu, był grany w radiu i trafił na różne składanki; ale jego piękno brzmi naprawdę w pełni dopiero w kontekście całej suity, w kontraście do zgiełku poprzednich minut.

źródło: artrock.pl

 

Zamieńcie się w słuch.

Niebawem, oh, niebawem Światło
Zakończy wewnątrz tą bezkresną noc
I zaczeka tu na Ciebie
Nasz powód jest tutaj

Niebawem, oh, niebawem Czas
Wszystkie nasze ruchy do pozyskania, będą osiągnięte i uciszone
Nasze serce jest otwarte
Nasz powód jest tutaj

Dawno temu, ustalony w rymie

Niebawem, oh, niebawem Światło
Nasz kształt przez cały czas, nasze prawo
Słońce poprowadzi nas
Nasz powód jest tutaj
Słońce poprowadzi nas
Nasz powód jest tutaj

2.10.2017 r.

Tom Petty nie żyje.

Wokalista zmarł w wieku 66 lat, tydzień po tym, jak wrócił z trasy koncertowej. Legendarny rockman w tym roku świętował 40-lecie zespołu Heartbreakers. Zaledwie tydzień temu wrócił z trasy koncertowej zorganizowanej z okazji jubileuszu. W niedzielę muzyk został hospitalizowany po tym, jak w swoim domu doznał rozległego zwału serca. Rockman został znaleziony nieprzytomny w posiadłości w Malibu.

Tom Petty znany jest z występów w grupie Tom Petty and the Heartbreakers, supergrupie Traveling Wilburys oraz kariery solowej. Jako legenda muzyki rockowej został trzykrotnie nagrodzony Grammy.

Thomas Earl „Tom” Petty (ur. 20 października 1950 w Gainesville, zm. 2 października 2017 w Santa Monica) – amerykański muzyk southernrockowy, gitarzysta, wokalista, kompozytor i autor tekstów. Jeden z najpopularniejszych muzyków rockowych lat 80. XX wieku. W swojej twórczości przerzucał pomost pomiędzy rdzennie amerykańskim folk rockiem (zwłaszcza spod znaku Grateful Dead, Boba Dylana i The Byrds) a wchodzącym na scenę stylem nowa fala.