W tym tygodniu klasyka rocka.

Utwór: Highway Star
Wykonawca: Deep Purple
Album: Machine Head
Data wydania: 1972

Posłuchajcie:

a może jeszcze cover zespołu Black Mamba

 

Jak popularna jest solówka z tego utworu wystarczy zajrzeć do You Tube.

Proponujemy 2 próbki:

 

I może jeszcze zaprezentujmy młodego perkusistę.

Klasyka nie zaginie, bo młodzi sięgają również po taką muzykę i… robią to wspaniale.

 

 

 

 

 

The Cranberries – irlandzki zespół rockowy założony w 1989 w Limerick. W latach 2003–2009 zespół nie występował i nie nagrywał płyt. Grupa wznowiła działalność w 2009 roku.

więcej o zespole przeczytacie: https://pl.wikipedia.org/wiki/The_Cranberries

 

 

Poczekaj na miłość, to właśnie
teraz robię, odkąd na Ciebie trafiłam
I z góry na dół wszystko jest wstrętne,
Nie ma tutaj Ciebie

W nocy, mogłabym być bezsilna,
Mogłabym być samotna, śpiąc bez Ciebie.

A w ciągu dnia, wszystko jest skomplikowane,
Nic nie jest proste, kiedy nie jestem przy Tobie.

Ale będę za Tobą tęsknić, kiedy odejdziesz,
Tak właśnie robię. Hej, Kochanie!
A to będzie trwać,
Tak właśnie robię. Hej, Kochanie!

Trzymaj się moich dłoni, czuję, że tonę,
Tonę bez Ciebie
I moim zdaniem, wszystko jest wstrętne
Wstrętne bez Ciebie.

W nocy, mogłabym być bezsilna,
Mogłabym być samotna, śpiąc bez Ciebie.

A w ciągu dnia, wszystko jest skomplikowane,
Nic nie jest proste, kiedy nie jestem przy Tobie.

Ale będę za Tobą tęsknić, kiedy odejdziesz,
Tak właśnie robię. Hej, Kochanie!
A to będzie trwać,
Tak właśnie robię. Hej, Kochanie!

 

źródło: tekstowo,pl

 

Dlaczego ten zespół zagościł w mUZAleżni?

Dolores O’Riordan, wokalistka irlandzkiej grupy rockowej The Cranberries, zmarła w poniedziałek, 15 stycznia 2018 roku, w wieku 46 lat. Osierociła trójkę dzieci. Artystka w 2013 roku mówiła, że cierpi na depresję i załamanie psychiczne po tym, jak zdiagnozowano u niej chorobę afektywną dwubiegunową.

Dolores O’Riordan została znaleziona martwa w poniedziałek, 15 stycznia, przez hotelową pokojówkę. Wokalistka przybyła do Londynu, gdzie miała udzielić się w przeróbce utworu „Zombie” The Cranberries w wykonaniu metalowego zespołu Bad Wolves. Pozostały piękne piosenki wyśpiewane ślicznym głosem.

W wieku 76 lat zmarł Ray Thomas, wokalista, flecista i jeden z założycieli zespołu The Moody Blues.

Ray Thomas, jeden z założycieli i wokalista The Moody Blues zmarł 4 stycznia 2018 roku, ale dopiero teraz poinformowała o tym jego wytwórnia. Nie podano oficjalnej przyczyny śmierci, jednak wiadomo, że od kilku lat Ray walczył z nowotworem prostaty.

Ray Thomas urodził się 29 grudnia 1941 roku w Anglii. W 1964 roku wraz z kolegami powołali w Birmingham zespół The Moody Blues, który jeszcze w tym samym roku wydał singel „Go Now”, który dotarł na szczyt brytyjskiej listy przebojów.

Pierwszy album The Moody Blues ukazał się w 1965 roku pod tytułem „The Magnificent Moodies”, docierając do piątego miejsca w Anglii.

Grupa po wydaniu pierwszej płyty przeszła przetasowania w składzie, doszedł do niej wokalista i gitarzysta Justin Hayward i basista John Lodge, a w 1967 roku ukazał się album „Days of Future Passed” z przebojem „Nights In White Satin”. The Moody Blues zaczął odchodzić od stylu brytyjskiej inwazji i podążać w stronę wyrafinowanego rocka progresywnego o klasycyzujących wpływach. W 1968 roku ukazał się album “In Search of the Lost Chord”, zespół zaś płynął na fali wznoszącej i każda jego płyta aż do wczesnych lat 80. docierała do pierwszej dziesiątki w Wielkiej Brytanii, większość z nich także w USA i Kanadzie. Płyty „On the Threshold of a Dream” (1969), „A Question Of Balance” (1970) i “Every Good Boy Deserves Favour” (1971) dotarły w Anglii na szczyt, zaś w USA do pierwszego miejsca Billboardu dotarły albumy „Seventh Sojourn” (1972) i “Long Distance Voyager” (1981).

Ray Thomas opuścił skład The Moody Blues w 2002 roku z przyczyn zdrowotnych, pozostali członkowie wydali bez niego jeszcze jeden album – „December” w 2003 roku.

Ray Thomas funkcjonował także jako artysta solowy, debiutując albumem „From Mighty Oaks” w 1975 roku. Jego drugi solowy album ukazał się w 1976 roku pod tytułem „Hopes, Wishes and Dreams”. Obie płyty zostały ponownie wydane w 2010 roku.

 

Posłuchajcie (Ray gra na flecie):

 

i jeszcze jedna (bardziej współczesna) wersja tego wielkiego przeboju

8.1.2018 r.

Rok 2017 obfitował w kolejne wydawnictwa płytowe muzycznych „dinozaurów”. o kilku płytach warto wspomnieć.

Zaczniemy od Procol Harum i nieśmiertelnego Gary Brookera.

Brytyjski zespół Procol Harum zadebiutował we wrześniu 1967 roku. Przez pół wieku swej artystycznej działalności (zaliczając do tego 14-letnią przerwę) podarował swym fanom sporo znakomitych, dziś już uważanych za klasyczne, nagrań. Tak renomowani przedstawiciele progresywnego rocka zdołali przez ten czas zbliżyć do swej twórczości spore grona starszych, jak i młodszych fanów, choć zapewne wszyscy i tak najbardziej utożsamiają się z tym, co Procol Harum stworzył w latach 70. Nie wolno przekreślić tego, co powstawało w ich późniejszej artystycznej odsłonie, lecz słucha się tego po latach już nie z takimi wrażeniami jak pierwsze płyty.

Gdy pojawiła się informacja o nagrywaniu materiału na najnowszy, dwunasty studyjny krążek zespołu, a było to na przełomie października i listopada 2016 roku, wielu fanów z wypiekami na twarzy wyczekiwało na premierę tego wydawnictwa. I tak oto 21 kwietnia 2017 roku na CD i 2LP ukazała się płyta zatytułowana „Novum”. Jej producentem jest Dennis Weinreich, który współpracował w swej karierze z takimi zespołami i muzykami, jak Queen, Supertramp, Blancmange, Wham, The Real Thing, Talk Talk czy Jack Bruce i Jeff Beck. Zaś za szatę graficzną – bardzo okazałą i nawiązującą do okładki pierwszej płyty – odpowiedzialna jest Julia Brown.

Choć płyta nie jest arcydziełem na miarę „Home”, „Broken Barricades” czy „Grand Hotel” to jednak przynosi niesamowita radość z faktu że zespół wciąż jest w stanie wzruszać i nawiązywać dialog z klasycznymi albumami w swej dyskografii.

Posłuchajcie symfoniczno-progresywne, jakże nostalgicznie brzmiące nagranie „Sunday Morning”:

Jak to brzmi na żywo? Posłuchajcie